Jednym z poważnych kłopotów z włosami jest ich siwienie, które występuje jako naturalny proces fizjologiczny między 40 a 50 rokiem życia, oraz siwienie przedwczesne. To ostatnie występuje przeważnie po 20 roku życia, ale czasem i wcześniej, u osób pobudliwych, pod wpływem zmartwień, przeżyć nerwowych albo na skutek zaburzeń gruczołów wewnętrznego wydzielania. W niektórych wypadkach następuje cofnięcie się procesu siwienia, ale na ogół bardzo rzadko. Leczenie siwizny przed-wczesnej ma szanse powodzenia, ale tylko pod opieką lekarza specjalisty. Środkami domowymi w tym wypadku, niestety, nic pomóc nie można.
Siwienia fizjologicznego leczyć nie można; można jedynie tuszować je stosując zabarwianie włosów. Uprzedzamy jednak, że rozjaśnienie włosów siwizny nie tuszuje, a poza tym, po przekroczeniu czterdziestu lat, rozjaśnianie włosów podkreśla stwardnienie rysów i uwidacznia oznaki starzenia się twarzy. Najbardziej wskazane jest w tym wieku farbowanie włosów na kolor ciemno- blond i kasztanowy. Włosy rude, jak i zbyt czarne, wyglądają nienaturalnie i nasuwają od razu przypuszczenie, że włosy są farbowanie, którego to wrażenia raczej wolałybyśmy uniknąć, mając do ukrycia siwiznę. Farbowania włosów środkami chemicznymi stanowczo nie polecamy osobom młodszym, które dążą do zmiany koloru dla mody czy fantazji, bo zarówno farbowanie, jak i rozjaśnianie, niszczy włosy. Przy siwieniu jest to tak zwane „zło konieczne”, bo jedynie ładny, równy, srebrny kolor włosów jest estetyczny, natomiast włosy szpakowate nie wyglądają zachęcająco i mocno postarzają. Farbowanie włosów farbami trzeba jednak przeprowadzać u fryzjera, bo samej rzadko kiedy udaje się uzyskać równomierny kolor włosów. Przy siwiejących włosach ciemnych godnym polecenia jest stosowanie naparu ziołowego; systematyczne płukanie tym naparem włosów po każdym myciu pozwala na ukrycie siwizny. Napar ten przygotowuje się z szyszek chmielu, korzenia tataraku, kory dębowej i liści orzecha włoskiego zmieszanych w równych częściach. Trzy czubate łyżki mieszanki należy zagotować w 2 1 wody.
Stary przepis ludowy podaje sposób przygotowania farby do włosów z zielonych łupin orzecha włoskiego. Przepis przygotowania tej farby jest następujący: świeżą łupinę możliwie naj- drobniej zmiażdżyć, czyniąc to jak najszybciej i unikając oświetlenia słonecznego. Otrzymaną miazgę zalać taką samą wagowo ilością czystego spirytusu, zakorkować i postawić w ciemnym miejscu. Po paru dniach zlać, resztę wycisnąć, szybko przesączyć przez gazę. Otrzymany płyn przechowywać w małych, ciemnych buteleczkach, dobrze zakorkowanych, w ciemnym miejscu. Uzyskana tą drogą farba jednak ma pewną wadę: brudzi skórę i pościel. Ze skóry można ją zmyć octem.
Z kolei przejdziemy do omówienia odsiwiaczy. Są one znacznie trwalsze od farb do włosów, nie plamią skóry ani pościeli. Woda i słońce nie wywierają na nie żadnego wpływu. Są one o tyle praktyczniejsze w użyciu, że można je stosować samej, bez pomocy fryzjera. Przywracają siwym włosom zabarwienie stopniowo, więc ich działanie nie rzuca się w oczy otoczeniu. Jedyną ich wadą jest to, że barwa włosów powstała po ich użyciu jest ciemniejsza od naturalnej i różni się odcieniem.
Odsiwiacze stosuje się w sposób następujący: z początku przez 7—14 dni zwilża się włosy codziennie. Włosy początkowo przybierają zabarwienie żółtawe, a potem ciemnieją. Po 2 tygodniach stosuje się odsiwiacz tylko raz w tygodniu dla utrwalenia koloru. Gdy już dobiegamy 60-tki, wyświadczymy sobie najlepszą przysługę godząc się z siwizną. Jeśli kobieta do dobrze utrzymanych srebrnych włosów doda trochę dbałości o estetyczny wygląd i zachowa młode, zgrabne ruchy oraz usposobienie pogodne — będzie stanowić niezaprzeczalnie czarujące zjawisko.